Młoda matka rodzi podczas walki z rakiem mózgu

  April, 2020  

Młoda matka rodzi podczas walki z rakiem mózgu

Wiedza, że ​​spodziewasz się dziecka, jest jedną z wiadomości, która daje więcej radości kobietom, które mają złudzenie bycia matkami, wiedząc, że rodzina rośnie, jest z pewnością powodem do świętowania. Są jednak chwile, w których ta dobra wiadomość jest przyćmiona przez inne bardzo smutne.

Tak było w przypadku młodej kobiety, która mając siedem i pół miesiąca ciąży, dowiedziała się, że ma raka mózgu i niedawno urodziła dziecko .

Dana Scatton jest młodą kobietą, która studiowała na pierwszym roku studiów w Pensylwanii, a jednocześnie czekała na swoje pierwsze dziecko, kiedy w grudniu ubiegłego roku zdiagnozowano u niej guz mózgu, a konkretnie rozlany wewnętrzny glejak pontino (GPID) .

Ten rodzaj nowotworu to taki, który szybko rośnie i rozprzestrzenia się przez pień mózgu, a jego prawdopodobieństwo odzyskania jest bardzo niskie. W przypadku Dany powiedziano jej, że jej rak mózgu jest nieuleczalny.

Początkowo myślała, że ​​objawy, które odczuwała z powodu guza, były spowodowane przez ciążę, dopóki nie stały się zbyt dziwne i silne, takie jak fakt, że nie mogła mówić poprawnie lub że jej nogi zaczęły pełzać podczas chodzenia.

Po skanie MRI odkryli guz, który miał 2, 3 centymetra i okazał się rakowy. Następnie zaczął spotykać się ze specjalistami, aby dowiedzieć się, jakie leczenie zastosować, dopóki pediatra onkolog nie zareagował surową rzeczywistością tego typu raka: prawdopodobieństwo wyzdrowienia jest praktycznie zerowe .

Po namyśle i powrocie do szpitala tydzień później Dana postanowiła przerwać radioterapię do czasu narodzin dziecka. Jednak jego objawy zaczęły się nasilać, więc lekarze doradzili mu, aby rozpoczął leczenie, zapewniając go, że nie zaszkodzi to jego dziecku .

Osiem dni po rozpoczęciu leczenia Dana urodziła całkowicie zdrowe dziecko, które nazywała Aries Marie. W poście na swoim osobistym Facebooku Dana opowiada, jak dumna jest z siły swojego dziecka.

W wywiadzie dla Daily Advertiser Dana komentuje, że wszystko, co się wydarzyło, zdecydowanie zmieniło jego sposób patrzenia na życie :

To było jak budzenie, żeby zobaczyć, jak śmierć została zasadzona przed twoją twarzą… to takie prawdziwe… pokazuje ci, co jest prawdą. Ten świat nie ma znaczenia, jest tymczasowy, wiesz? Kiedy dowiedziałem się o mnie diagnoza, natychmiast puszczam świat ... Wszyscy myślimy, że mamy dużo czasu. Szczerze, jestem wdzięczny za to, że się obudziłem i uświadomiłem sobie, co jest właściwe . I chciałbym, żeby każdy to widział. Śmierć pojawia się w mrugnięcie. Chcę, aby inni ludzie zdali sobie sprawę z tego, jak ważne jest robienie rzeczy dobrze ”.

Dla Dany każdy dzień jest wyzwaniem, ponieważ jej objawy zbyt mocno ją osłabiają, ale nadal otrzymuje leczenie, aby kontynuować walkę z tym agresywnym rakiem, aby mogła cieszyć się swoim dzieckiem . Jego rodzina utworzyła stronę GoFundMe, aby ci, którzy tego chcą, mogli przekazać pieniądze na pokrycie kosztów leczenia.