Najpierw dzieci, potem palacze

  February, 2020  

Najpierw dzieci, potem palacze

Wreszcie, dla dobra wszystkich, skończył się brzydki dym w barach, restauracjach i innych miejscach publicznych. Wdzięczne dzieci, do pewnego stopnia.

Dzieci są biernymi palaczami najbardziej dotkniętymi dymem tytoniowym. Coś, co osiągnęliśmy. Nowe prawo, które weszło wczoraj w życie, zakazuje tytoniu w prawie wszystkich miejscach publicznych, co z pewnością ograniczy konsumpcję, a dzieci będą mniej dotknięte.

Ale nadal istnieją dwie słabości przeciwko ochronie dzieci i ogólnie niepalących, które nie tylko się zamknęły.

Po pierwsze, właściciele barów i restauracji o powierzchni mniejszej niż 100 metrów kwadratowych decydują, czy palić w lokalu. Ilu uważa, że ​​zdecyduje się nie dopuścić do palenia? Na pewno mniej niż te, które pozwolą na palenie. Z drugiej strony, w przypadku zezwalania na palenie, wstęp nieletnich do barów i restauracji jest zabroniony. A jeśli chcę napić się kawy z synem w barze, co mam zrobić?

Rozumiem wszystkie pozycje właściciela, klienta i palacza. Myślę jednak, że przede wszystkim dzieci mają prawo do nietrzeźwości.

Więcej informacji | 20minutes.es